patolog skład - dziwki złoto kasyna
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (1)
Dziwki, złoto, kasyna, posłuchaj Mokasyna
Jadymy, pół litra właśnie rozpijam
Za to, że tańczysz przy nas postawię ci drina
Melanż trwa, Whisky, Gin, Tequila
Martini czy Królewskie wszystko wychylam
Dziewczyny wolę opalone niż te blade z młyna
Ej, czekoladki, wariatki, bez papki
Nie żadne małolatki, nie chcę siedzieć za majtki
Patolog Skład i MC Mokasyn, bywalce burdeli i kasyn, tak
Blant jeden, drugi, trzeci
Każdy ziomek na imprezkę leci
Na imprezce nie ma dziwek ani śmieci
Same dupy i towary kopsają nam szpary
Podbijam do panny, chodź ze mną do wanny
Już z nią leżę, robiona jest ma pała
Dla mnie panienka jest trochę za śmiała
Wybijam rozluźniony choć po chwili kurwa zgubiłem gdzieś kondony
Nie ma już dymania, miała na imię Ania (Ania)
Po paru kielonach oddycha się swobodniej
Mimo tego mam napięte spodnie, koleżka znalazł me gumy
Wołam Anię będzie dymanie (elo...)
Bit tworzony, blant skręcony, każdy koleżka zadowolony
Używane panie nagie jebać takie prosto w srake
Nie za hajs, nie za drina, lecz za szklanę dobrego wina
Może być malina - malina znowu się zaczyna
Jakaś dupa się ze mną dyma
Jaka jest tego przyczyna? alko, piguły, kokaina
To nie moja wina, że każda mi dupę wypina
Posłuchaj Martina, Patolog Skład tu każdy jak brat
Dziwki zebrane w koło chcą lizać mi żołądź
Skoro ty też to do koleżanek dołącz
Tera pijany MC i skład Patolog
Szampany, koka, pieniądze i zioło
Chcecie koło mieć tera i tu migiem
Poszperać pod V-stringiem, mieć orgie na bibie
Piwem raczę mordę i myślę o pałce
Biorę kurwę pod rękę i idę gdzie kibel
Bufety, balony, zderzaki, cycoszki
Pizdeczki, cipunie, ogolone brożki
Chcę to widzieć w akcji, chce dokonać penetracji
Jestem łakomy nie tylko na libacji
Chcę pełnej satysfakcji, ble
To patolog Warszawski wyciąga swe macki
Bójcie się Kryśki, Grażyny, Baśki
Ej, bądźcie czujne jak ważki
Jestem Tekeżek i Tano co rucha nie mało
Gdyby kot trzymał się jednej dziury
Zdechł by z głodu, jebać rury
Laski kurwa ruszać dupy, w kolejeczce do mej pufy
Ta za niska, ta za tłusta
Tamtej włożę coś na testa w usta
Pójdziemy na kręgle, liż mi namiętnie
Wow jaka szmina, wygolona ta pachwina
Jesteś bamboocha, weź mnie nie pouczaj
Czy szamiesz prochy, czy trzeba w gumiaku
I tak jesteś jak kontakt na każdym hamaku
Teraz wjeżdża Podbarek, wielbiciel wąskich szparek
Dobry towarek jest spoko suka
To pierwsze już mam a drugiego szukam
Ej, po klubie lukam jest dobra impra
Widzę tanie
dziwki i te od drinka
Zioło, koko, kasyna, za chwilę nie wytrzymam
Piękna dziewczyna i moja dłoń na niej
Chodź kochanie zapoznam cię z twoim panem
Chodzi o dymanie czy wolisz do dzioba?
Mój kutas w twojej pipce to piękna ozdoba
Jeszcze nie dowierzasz? to sprawdź patologa
[tylko tekstyhh.pl]
Całujesz mnie w torbę, porwę
Kurwa bierz go w mordę
Kobieto wyrób normę
Liż mi pento, wiesz co dobre
A tak w ogóle zdejmi gogle
Nie ma lekko
Jaba daba co za baba
Wkładam, wyjmuję, wkładam
Ona przy tym robi rabat
Młócę ją i na cyce padam
Ona moją dzidą włada
Zwykła proca, francuska madame
Patolog pan czekolady dziwko
Zawsze tam gdzie pachnie zdrową cipką
Rypiesz się rypiesz nawet jak ledwo zipiesz
Podkładaj się ładnie ja jestem w twoim typie
Masz sondę w cipie, lubię jak chlipiesz
Będę jebał co chwile zawsze nowym stylem
Opierdolisz mi sztylet i trzymaj na bilet
Patolog pozdrawiam, wypierdalaj i tyle
Doktor Kotwica, jedna ladacznica
Już się mną zachwyca, łapię ją za cyca
Strzelam jej ze stringów
Ona mówi do mnie zdejmij mnie te spodnie
Na pewno do kurwy nie będzie łagodnie
Walić się do końca, do zachodu słońca
Jesteś tyle warta co ostatnia szlaufa
Dziwko, kurwo, szlaufie postąpiłaś ładnie
Pachnie twoja brocha, choć ze mną do profa
Twoja dupa piękniejsza niż kolory tęczy
Dla mnie wyglądasz romantycznie kiedy klęczysz
Choć poćwiczymy skoki na tyczce
Jest w pizdę, gdy widzę twe cyce to gwiżdżę
Mała jest sprawa - do zrobienia gała
Twa dupa się świeci jak szmaragd bum, bum, ała, ała
Pała leci w dupę jak strzała
Weź pytę w gębę, wyliż co do cala
Łaba baba, gruba dupa, znowu będzie ostra luta
Widzę dupę z Guadelupa
Będziesz moja, twoja brocha już spocona
Jesteś na mnie napalona (będę twoja żona)
Nie nadajesz się na żonę przez kurestwo popierdolone
Rób mi dobrze tak jak lubię kiedy kutas w dupie chlupie
A po wszystkim dostaniesz oklaski, klęknij
do laski
Brawo, brawo